Normy pod strzechy

Ostatnio wróciłem po dłuższej przerwie do szachów klasycznych i przy okazji występu w turnieju miałem okazję zapoznać się niejako z autopsji z aktualnym Regulaminem Klasyfikacyjno-Rankingowym PZSzach. Konkretnie, z wprowadzonymi w 2010 bodajże roku zmianami w zasadach obliczania norm i przyznawania tytułów krajowych:

http://www.pzszach.org.pl/index.php?idm=3&idm2=3&idm3=302&id=774

Przyznaję, że gdy pierwszy raz, jeszcze w 2010 roku czytałem te zmiany, mało się nad nimi zastanawiałem – ot, kilku zawodników z normami a bez wymaganego ELO jednak będzie mogło zapłacić PZSzach za prawo oficjalnego tytułowania się jedynką/kandydatem/mistrzem. Nic wielkiego.

Dopiero gdy sam zagrałem w turnieju klasyfikacyjnym, dotarł do mnie pełen ogrom tych zmian i ich wpływ na powagę krajowych tytułów i kategorii. Wpływ, niestety, ujemny.

Przede wszystkim – czym jest kategoria lub tytuł krajowy? Co mówił (przed reformą) o zawodniku fakt, że jest on np. kandydatem na mistrza? Mianowicie – że niezależnie od jego obecnej siły gry, kiedyś w przeszłości ten zawodnik grał przynajmniej z siłą 2200, co kilkukrotnie potwierdził występami w turniejach. Innymi słowy jest to maksymalny osiągnięty próg siły gry.

A cóż jego krajowy ranking 2200 będzie oznaczał po reformie? Po pierwsze, że osiągnął poziom 2100 ELO (a skąd te 100 oczek różnicy?). Po drugie, że dwukrotnie „potwierdził” ranking 2200, robiąc stosowne normy w turniejach. Tylko że o ile wcześniej rankingi przeciwników do tego potwierdzania to było ELO (o ile je mieli), o tyle teraz są to po prostu rankingi krajowe. Znacznie łatwiejsze do uzyskania, niemożliwe do utracenia, zazwyczaj przynajmniej do poziomu 2200 znacznie wyższe od realnej siły szachisty.

Cóż z tego wynika? Ano mianowicie, że nie trzeba już się męczyć, w pocie czoła robić np. 50% z zawodnikami o realnej sile 2200, żeby zdobyć normę na kandydata. Wystarczy zrobić taki wynik z zawodnikami, którzy kiedyś i owszem, na tyle grali (i tytuł kandydata zdobyli), ale ich obecna siła gry może równie dobrze wynosić 1800 ELO. A z czasem coraz więcej będzie nowych kandydatów, których ranking przekroczył wprawdzie 2100, ale do 2200 nigdy się nie zbliżyli.

Wygląda na to, że szachy stają się coraz bardziej egalitarne, skoro zaczęło obowiązywać hasło „Norma dla każdego!”. Cóż, wygląda na to, że PZSzach bardzo poważnie podchodzi do umasowienia szachów, skoro postanowiło umasowić tytuły. „Mistrz krajowy w każdej gminie”?

Rozumiem oczywiście, że dla początkujących szachistów każda kolejna kategoria jest nagrodą, która zachęca ich do dalszego angażowania się w szachy, inwestowania w nie czasu i pieniędzy. Dopóki te kategorie i tytuły mają renomę. Jeśli każdy będzie miał I kategorię, to cóż ona będzie warta? Zastanawiałem się, po co komu była ta zmiana w przepisach. Nie było to długie zastanowienie – wystarczyło przeczytać, kto zaproponował te zmiany w przepisach. A był to, cóż, Skarbnik PZSzach – pan Bogdan Jeżak.

W końcu czemu nie – 60 PLN od I kategorii, 80 od kandydata, 100 od mistrza (stan na 2013) – środki nie do pogardzenia, w budżecie PZSzach na pewno się przydadzą. Dopóki ludziom będzie na tytułach zależało. Dopóki nie stwierdzą, że do poziomu 1800 – 2000 to kategorie krajowe mają może jakieś znaczenie, ale powyżej liczy się już tylko ranking ELO. A normy i tytuły krajowe nie są żadnym osiągnięciem, więc nikogo nie obchodzą.

Wiem, że ten wpis powinien był powstać najpóźniej 2 lata temu. Ale może dzięki temu, że minęło już trochę czasu i była już okazja do oceny zmian w praktyce, nastąpi jakaś refleksja. Jeszcze jest czas – jeszcze trochę renomy nasze polskie tytuły mają.

 

Arcymistrz odczarowany, czyli jak czołowi zawodnicy świata zagrali słabiej od I kategorii

(Od razu na początku zaznaczam, że o tytuł tego artykułu kruszyć kopii nie zamierzam – jeśli niektóre z tych wariantów byłyby jednak dość trudne do znalezienia i przeliczenia dla zawodnika I kategorii, to niech i tak będzie.)

Dla wielu szachistów arcymistrz to czarodziej szachów, który operuje na kosmicznym poziomie, nieosiągalnym dla zwykłego szachisty. Wprawdzie teraz magia przygasła, skoro każdy szachista ma we własnym domu do dyspozycji zwyczajne urządzenie, która pokona każdego arcymistrza (a niedługo potrzebną do tego moc obliczeniową będą miały nawet zabawki dla dzieci), ale wielu szachistów nadal patrzy na silniejszych graczy z pobożnym podziwem.
Sam podziw jest jak najbardziej uzasadniony, ale pobożność to już przesada i dlatego chciałbym jej przeciwstawić kilka przykładów, kiedy arcymistrz, zgodnie z tytułem artykułu, w długiej partii zagrał tak, że nawet po zawodniku z I kategorią należałoby się spodziewać lepszej gry.
Nie chodzi mi tutaj o zwyczajne podstawki, których koronnym przykładem jest oczywiście podstawienie przez ówczesnego Mistrza Świata Władimira Kramnika mata w 1 ruchu w meczu przeciwko komputerowi Deep Fritz 10.
Podstawki każdemu się zdarzają, każdy szachista rozumie, że po prostu „s… happens”.
Z drugiej strony czasami najlepszy manewr jest trudny do zauważenia albo przeliczenia – albo zwyczajnie nie ma na to czasu i w tym też nie ma nic dziwnego, chociaż kilka takich trudniejszych manewrów także zamieściłem.

Ale czasami… cóż, czasami jest trochę ciekawiej 🙂

1. Zacznijmy od małego trzęsienia ziemi, czyli partii w wykonaniu młodego, zdolnego hinduskiego szachisty, którym był w 1988 roku niejaki Viswanathan Anand.

###pgn###
[Event „Biel-B”]
[Site „Biel”]
[Date „1988.??.??”]
[Round „9”]
[White „Zapata, Alonso”]
[Black „Anand, Viswanathan”]
[Result „1-0”]
[ECO „C42”]
[WhiteElo „2480”]
[BlackElo „2555”]
[PlyCount „11”]
[EventDate „1988.07.??”]
[EventType „tourn”]
[EventRounds „11”]
[EventCountry „SUI”]
[EventCategory „8”]
[Source „ChessBase”]
[SourceDate „1996.11.15”]

1. e4 e5 2. Nf3 Nf6 3. Nxe5 d6 4. Nf3 Nxe4 5. Nc3 Bf5 6. Qe2 1-0

%%%pgn%%%

Zapis urywa się po 6 ruchach nie dlatego, że jakieś ruchy zaginęły, ale ponieważ przyszły mistrz świata, mający już wtedy ranking ponad 2550, poddał partię – i była to w danej pozycji całkowicie zrozumiała decyzja! Nie udało mi się niestety znaleźć wyjaśnienia tak drastycznego błędu i dlatego podejrzewam jakieś przestawienie posunięć – problem dość częsty u zawodników, którzy muszą zapamiętać pewnie i 100 wariantów do 20 albo i dalszego ruchu. Jeśli ktoś z Państwa wie więcej o okolicznościach tej partii, proszę o informację.

2. Kolejna partia i kolejny młody arcymistrz na fali wznoszącej – Magnus Carlsen.

###pgn###
[Event „Moscow Tal Memorial 1st”]
[Site „Moscow”]
[Date „2006.11.12”]
[Round „6”]
[White „Aronian, Levon”]
[Black „Carlsen, Magnus”]
[Result „1-0”]
[ECO „E15”]
[WhiteElo „2741”]
[BlackElo „2698”]
[PlyCount „147”]
[EventDate „2006.11.06”]
[EventType „tourn”]
[EventRounds „9”]
[EventCountry „RUS”]
[EventCategory „20”]
[Source „ChessBase”]
[SourceDate „2007.02.01”]
[FEN „r7/4K1k1/3RP3/8/8/8/8/8 b – – 0 73”]

73… Ra7+ 74. Ke8 Ra8+ 75. Rd8 Ra7 76. e7 Kf6 77. Rd6+ Kg7 78. Re6 1-0
%%%pgn%%%

Tak właściwie, to Carlsen poddał się już po Ke8, z uwagi właśnie na podany wariant.
W tym wypadku błąd był bardziej zrozumiały, bo popełniony po wielogodzinnej walce, w końcówce i o krok od remisu. Zamiast Wa7 czarnym wystarczyłoby Kg6 i po kilku ruchach partia zakończyłaby się podziałem punktów. Nie zamieszczałbym tutaj tej partii, gdyby nie to, że ten wpis byłby jednak niekompletny bez wpadki autorstwa nasilniejszego szachisty świata (a Carlsen – Giri z turnieju Tata Steel to jednak była dość banalna podstawka) 🙂

3. Wróćmy teraz na nasze domowe podwórko, a konkretnie – partia późniejszego zwycięzcy Memoriału Najdorda, Tomasza Markowskiego. Po 41 ruchach w jego partii z GM Malakhatko, powstała widoczna poniżej pozycja. Śledziłem tę partię na transmisji i, tak jak zapewne wielu innych, zastanawiałem się tylko, czemu czarne tego jeszcze nie poddały?? Dwa pionki przewagi na czysto, w końcówce, zero rekompensaty…
Cóż, jak się okazało – słusznie, ponieważ znany ze świetnej techniki GM Markowski tym razem chyba trochę za bardzo uwierzył, że pozycja wygra się sama.
Zanim jednak czytelnik zacznie krytykować arcymistrza i przechwalać się, jak to on by tę pozycję wygrał bez problemu, proponuję mały eksperyment, czy aby na pewno jest tak łatwo. Blitz treningowy z komputerem, zaczynając od podanej pozycji.
W Chessbase wystarczy ustawić poniższą pozycję (aby wejść do trybu ustawiania pozycji, proszę nacisnąć klawisz S) i wybrać Narzędzia -> Trening -> Partia błyskawiczna
Jeśli komuś uda się wygrać już za pierwszym razem, szczere gratulacje – mi się udało dopiero za trzecim.

###pgn###
[Event „Najdorf Memorial”]
[Site „Warsaw POL”]
[Date „2011.07.20”]
[Round „8”]
[White „Markowski, Tomasz”]
[Black „Malakhatko, Vadim”]
[Result „1/2-1/2”]
[Board „1”]
[Input „DGT4382”]
[Owner „PZSZach Warszawa”]
[FEN „6k1/4bp2/6pp/3r4/3N4/1R2P1P1/1P3P1P/6K1 w – – 0 42”]

42. Rb6 Kg7 43. b4 Bf6 44. Nf3 Rd7 45. Kg2 Re7 46. g4 Re4
47. h3 Rc4 48. Rb7 Kf8 49. b5 Rb4 50. Kg3 Kg7 51. Ng1 Rb2 52. Nf3 Rb4 53. Kg2
Kf8 54. Rb8+ Kg7 55. Rb6 Bb2 56. Ne1 Bf6 57. Nd3 Rb3 58. Nc5 Rb2 59. Kg3 Be7
60. Nd3 Rd2 61. Ne1 Bd6+ 62. Kf3 Be7 63. Rb7 Bh4 64. Ke4 Rxf2 65. Nd3 Rf6 66.
Ne5 Bg3 67. Nc4 Rf1 68. b6 Rc1 69. Kd5 Rd1+ 70. Kc5 Kf6 71. Rc7 Rb1 72. Rd7 Ke6
73. Rd4 f5 74. gxf5+ gxf5 75. Kc6 Rc1 76. b7 h5 77. e4 fxe4 78. Rxe4+ Kf5 79.
Rd4 Ke6 80. Kc5 Rb1 81. Rd3 Bb8 82. Kc6 Rc1 83. Re3+ Kf7 84. Re4 Bg3 85. Kd7
Kf6 86. Re6+ Kg5 87. Re4 Rb1 88. Kc8 h4 89. Rd4 Rc1 90. Rd5+ Kf6 91. Rc5 Ke6
92. b8=Q Bxb8 93. Kxb8 Rc3 94. Kc7 Rxh3 95. Kc6 Rc3 96. Re5+ Kf6 97. Re4 Kg5
98. Kd5 h3 99. Ne5 h2 100. Re1 Rh3 101. Rh1 1/2-1/2

%%%pgn%%%

4. Puchar Świata, rok 2007.
Nasz czołowy arcymistrz, Bartłomiej Macieja, eliminując po drodze dwóch wyżej rozstawionych zawodników (w tym rozstawionego z nr 3 Teimoura Radjabowa!) w III rundzie walczy z hinduskim arcymistrzem Sasikiranem. Po dość szybkim remisie w I partii, w drugiej dochodzi do zadziwiającej serii błędów. Najpierw, mając już niewielką przewagę, nasz GM podstawia w dość prosty sposób figurę. Cóż, pewnie miał jak zwykle niedoczas i przeoczył motyw, co wydawało się kończyć jego przygodę z tegorocznym Pucharem Świata. Do zwycięstwa białe potrzebowały tylko trochę techniki, może niekoniecznie zdołałaby tego dokonać I kategoria, ale zawodnik 2200 już powinien. A tymczasem…

###pgn###
[Event „World Cup”]
[Site „Khanty Mansiysk”]
[Date „2007.12.01”]
[Round „3.2”]
[White „Sasikiran, Krishnan”]
[Black „Macieja, Bartlomiej”]
[Result „1/2-1/2”]
[ECO „E34”]
[WhiteElo „2661”]
[BlackElo „2606”]
[PlyCount „265”]
[EventDate „2007.11.24”]
[EventType „k.o.”]
[EventRounds „7”]
[EventCountry „RUS”]
[Source „ChessBase”]
[SourceDate „2008.01.30”]
[FEN „1r6/3k1ppp/8/p2N1p2/5P2/4P3/Kb3P1P/3R4 b – – 0 33”]

33… a4 34. Nb4+ Ke6 35. Na6 Rc8 36. Kxb2 Rc4 37. Rd2 f6 38. Ka3 g5 39. fxg5
fxg5 40. Nb4 Rh4 41. f3 f4 42. exf4 Rxf4 43. Rf2 g4 44. Re2+ Kf5 45. fxg4+ Kxg4
46. Nd3 Rd4 47. Re3 Kh4 48. Ne1 Kh5 49. Ng2 Rg4 50. Rh3+ Kg6 51. Ne3 Rd4 52.
Rg3+ Kh5 53. Rf3 Rh4 54. Nf1 Kg4 55. Rg3+ Kf4 56. Rc3 Kg5 57. Rc5+ Kg4 58. Kxa4
Kh3+ 59. Kb3 Rf4 60. Nd2 Kxh2 61. Kc3 Kg3 62. Kd3 Kg4 63. Ke3 Rf5 64. Rc4+ Kg5
65. Ne4+ Kg6 66. Rc6+ Kg7 67. Ng3 Ra5 68. Kf4 Kf7 69. Nf5 Ra1 70. Nd6+ Ke7 71.
Ne4 Rh1 72. Ra6 Rh4+ 73. Kf5 Rh5+ 74. Kg4 Rh1 75. Nf6 Rg1+ 76. Kf5 Rf1+ 77. Ke5
Re1+ 78. Ne4 Kf7 79. Rb6 h5 80. Kf5 Rf1+ 81. Kg5 Rg1+ 82. Kxh5 Ke7 83. Ng5 Rh1+
84. Kg4 Rf1 85. Nf3 Ra1 86. Kf5 Rf1 87. Ke4 Ra1 88. Rh6 Kd7 89. Ne5+ Ke7 90.
Nc4 Re1+ 91. Ne3 Kd7 92. Rh3 Ke6 93. Kf4 Kd6 94. Rh6+ Kc5 95. Ke4 Rg1 96. Rh5+
Kc6 97. Kd4 Ra1 98. Rh6+ Kd7 99. Nf5 Ra4+ 100. Ke5 Ra5+ 101. Ke4 Ra4+ 102. Nd4
Ra1 103. Rb6 Rh1 104. Ke5 Rh5+ 105. Nf5 Rh1 106. Kd5 Rd1+ 107. Nd4 Ke7 108.
Re6+ Kf7 109. Re2 Kf6 110. Rf2+ Ke7 111. Rf4 Rd2 112. Rf1 Rd3 113. Ra1 Kf6 114.
Ra6+ Ke7 115. Rb6 Rd1 116. Rh6 Rd3 117. Rh1 Kf6 118. Ke4 Ra3 119. Rh6+ Kf7 120.
Rb6 Ra1 121. Nf3 Ke7 122. Kf5 Rf1 123. Kf4 Ra1 124. Ke4 Rh1 125. Ke5 Rh5+ 126.
Kf4 Rh1 127. Nd4 Rf1+ 128. Ke5 Re1+ 129. Kd5 Rd1 130. Rb3 Kf6 131. Rb2 Ke7 132.
Re2+ Kd7 133. Rh2 1/2-1/2

%%%pgn%%%

Niestety tylko przedłużyło to mecz, który w końcu zakończył się w tie-breaku wynikiem 4:2 na korzyść hinduskiego arcymistrza.

5. Przestawienie posunięć w wariancie to tak częsta przyczyna druzgocących porażek, gdzie arcymistrz znajduje się po tej niewłaściwej stronie buta, że zasługuje na drugi przykład:

###pgn###
[Event „Tata Steel”]
[Site „Wijk aan Zee NED”]
[Date „2011.01.18”]
[EventDate „2011.01.14”]
[Round „4”]
[Result „1-0”]
[White „Levon Aronian”]
[Black „Ian Nepomniachtchi”]
[ECO „D83”]
[WhiteElo „2805”]
[BlackElo „2733”]
[PlyCount „51”]

1. d4 Nf6 2. c4 g6 3. Nc3 d5 4. Bf4 Bg7 5. e3 O-O 6. Rc1 Be6
7. Qb3 c5 8. Qxb7 cxd4 9. exd4 Qb6 10. Qxa8 Nh5 11. c5 Qxb2
12. Bd2 Bxd4 13. Nf3 Nd7 14. Qxf8+ Kxf8 15. Nxd4 Nxc5 16. Rb1
Qa3 17. Be2 Nf4 18. O-O Nxe2+ 19. Ncxe2 Nd7 20. Rb7 Qa6
21. Nxe6+ Qxe6 22. Nd4 Qg4 23. Rc1 f6 24. Be3 Nb6 25. h3 Qe4
26. Rcc7 1-0
%%%pgn%%%

Po tej partii Ian Nepomniachtchi był przez wielu kibiców krytykowany za niepoddanie tej partii wcześniej, kiedy było na 99% prawdopodobne, że ta partia skończy się jego porażką. „niehonorowe”, „nie wypada” – pojawiały się takie (na szczęście nieliczne) komentarze. Otóż nie zgodzę się z tym.
Owszem, nie wypada grać K vs K+W, gdy przeciwnik ma jeszcze godzinę czasu i ewidentnie umie królem i wieżą matować. Jeszcze bardziej nie wypada, jeśli w takiej pozycji przeciwnik gra już tylko na dodawanym czasie (czyli ma 30 sekund na ruch), a samemu ma się godzinę. Owszem, szachista ma prawo się „zemścić” za przegraną, zmuszając przeciwnika do siedzenia przy szachownicy przez pozostałą godzinę. Ba, może nawet tę partę zremisować, jeśli przeciwnikowi nie wytrzyma pęcherz. Tylko że to już jest po prostu chamstwo, a chamstwo należy tępić.
Ale walka w znacznie nawet gorszej, ale nadal dość złożonej pozycji, to nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek ambitnego szachisty. Dopóki są szanse o prawdopodobieństwie większym, niż nagły atak serca u przeciwnika, dopóty nie wolno się poddawać. Także w szachach.

6. Fakt, że zazwyczaj przeciwko silnemu i ostrożnemu przeciwnikowi walka zakończy się porażką:

###pgn###
[Event „FRA-chT Top 16 GpA”]
[Site „Montpellier”]
[Date „2006.04.01”]
[Round „6”]
[White „Bacrot, Etienne”]
[Black „Relange, Eloi”]
[Result „0-1”]
[ECO „B20”]
[WhiteElo „2717”]
[BlackElo „2490”]
[PlyCount „48”]
[EventDate „2006.03.03”]
[EventType „team”]
[EventRounds „11”]
[EventCountry „FRA”]
[Source „ChessBase”]
[SourceDate „2006.05.09”]

1. e4 c5 2. Ne2 d6 3. g3 d5 4. Nbc3 d4 5. Nd5 g5 6. d3 h6 7. Bg2 e6 8. c4 exd5
9. cxd5 Ne7 10. O-O Ng6 11. b4 Nd7 12. bxc5 Bxc5 13. Bb2 Qf6 14. f4 gxf4 15.
Nxf4 Nxf4 16. Rxf4 Qg5 17. Rc1 b6 18. Qa4 O-O 19. Rf5 Qg7 20. Qc6 Rb8 21. Qc7
f6 22. d6 Rb7 23. Qc6 Ne5 24. Qd5+ Qf7 0-1

%%%pgn%%%

7. Ale czasem uda się wygrać całkowicie przegraną partię, nawet z Mistrzem Świata:
Partię prezentuję w eksperymentalnej wtyczce ChessFlash, wspierającej pokazywanie wariantów – proszę o kontakt, jeśli ktoś będzie miał z nią problemy.
[edit: ze względu na problemy z wydajnością zmieniłem sposób prezentacji tej partii na standardowy – niestety kosztem możliwości pokazywania wariantów, przez co prosty wygrywający ruch Topalova 32. W:g4+ jest widoczny tylko w komentarzu do partii]

###pgn###
[Event „World Championship”]
[Site „Elista”]
[Date „2006.09.24”]
[Round „2”]
[White „Topalov, Veselin”]
[Black „Kramnik, Vladimir”]
[Result „0-1”]
[ECO „D19”]
[WhiteElo „2813”]
[BlackElo „2743”]
[Annotator „Marin,M”]
[PlyCount „126”]
[EventDate „2006.09.23”]
[EventType „match”]
[EventRounds „12”]
[EventCountry „RUS”]
[Source „ChessBase”]
[SourceDate „2006.11.15”]

1. d4 d5 2. c4 c6 3. Nc3 Nf6 4. Nf3 dxc4 5. a4 Bf5 6. e3 e6 7. Bxc4 Bb4 8. O-O Nbd7 9. Qe2 Bg6 10. e4 O-O 11. Bd3 Bh5 12. e5 Nd5 13. Nxd5 cxd5 14. Qe3 Bg6 15. Ng5 Re8 16. f4 Bxd3 17. Qxd3 f5 18. Be3 Nf8 19. Kh1 Rc8 20. g4 Qd7 21. Rg1 Be7 22. Nf3 Rc4 23. Rg2 fxg4 24. Rxg4 Rxa4 25. Rag1 g6 26. h4 Rb4 27. h5 Qb5 28. Qc2 Rxb2 29. hxg6 h5 {Kramnik said that he wanted to play 29…Nxg6, but saw 30.Qxg6+!! hxg6 31.Rxg6+ Kh7 (31…Kf7 32.Rg7+ Kg8 33.Rg8+ Kg7 34.R1g7#) 32.R6g3! forcing mate.} 30. g7! hxg4 31. gxf8Q+ Bxf8? {31…Kxf8!} 32. Qg6+? {32.Rxg4+ wins immediately, e.g. 32…Bg7 33.Qc7! Qf1+ 34.Ng1, or 32…Kh8 33.Qg6} Bg7 33. f5 Re7 34. f6 Qe2 35. Qxg4 Rf7 36. Rc1 {36.Qh5! still wins[13] } Rc2 37. Rxc2 Qd1+ 38. Kg2 Qxc2+ 39. Kg3 Qe4 40. Bf4 Qf5 41. Qxf5 exf5 42. Bg5 a5 43. Kf4 a4 44. Kxf5 a3 45. Bc1 Bf8 46. e6 Rc7 47. Bxa3 Bxa3 48. Ke5 Rc1 49. Ng5 Rf1 50. e7 Re1+ 51. Kxd5 Bxe7 52. fxe7 Rxe7 53. Kd6 Re1? {GM John Nunn demonstrated that 53…Re3! was the only winning move.} 54. d5 Kf8 55. Ne6+? {GM Mihail Marin, annotating the game on the ChessBase site after the game, noted that endgame tablebases show that 55.Kd7! still draws.} Ke8 56. Nc7+ Kd8 57. Ne6+ Kc8 58. Ke7 Rh1 59. Ng5 b5 60. d6 Rd1 61. Ne6 b4 62. Nc5 Re1+ 63. Kf6 Re3 0-1
%%%pgn%%%

8. Pod numerem ósmym w ramach kolejnego przykładu proponuję Czytelnikom małe zadanko, dzięki czemu będzie można sprawdzić, czy faktycznie tutaj arcymistrz zagrał słabiej od I kategorii. W poniższej kolejnej partii panów K-K jeden z nich podstawił piona w ciągu pierwszych 20 ruchów. Podstawka banalna do przeliczenia, ale niełatwa do zauważenia, czego dowodzi fakt, że podobno nie zauważył jej żaden z komentatorów i dopiero jakiś amator po latach ją wskazał.
Przyznaję, że mimo mojego 2200 w ciągu 5 minut, które dałem sobie na to zadanie, nie udało mi się jej znaleźć.
Odpowiedź na dole artykułu.

###pgn###
[Event „Linares GM tournamen”]
[Site „Linares GM tournamen”]
[Date „1994.??.??”]
[EventDate „?”]
[Round „7”]
[Result „1/2-1/2”]
[White „Garry Kasparov”]
[Black „Anatoli Karpov”]
[ECO „B17”]
[WhiteElo „?”]
[BlackElo „?”]
[PlyCount „81”]

1. e4 c6 2. d4 d5 3. Nd2 dxe4 4. Nxe4 Nd7 5. Bc4 Ngf6 6. Ng5
e6 7. Qe2 Nb6 8. Bb3 h6 9. N5f3 a5 10. c3 c5 11. a3 Qc7
12. Ne5 cxd4 13. cxd4 a4 14. Bc2 Bd7 15. Nxd7 Nbxd7 16. Qd1
Bd6 17. Ne2 Nd5 18. Bd2 b5 19. Nc3 Nxc3 20. Bxc3 Nf6 21. Qd3
Nd5 22. Bd2 Ke7 23. Rc1 Qc4 24. Ke2 Rhb8 25. g3 Qxd3+ 26. Bxd3
b4 27. Ra1 bxa3 28. bxa3 Rb3 29. Bc2 Rxa3 30. Rxa3 Bxa3
31. Ra1 Bb2 32. Rxa4 Rxa4 33. Bxa4 Bxd4 34. f4 Kd6 35. Kf3 f5
36. h4 Bb2 37. g4 fxg4+ 38. Kxg4 Nf6+ 39. Kf3 Nd5 40. Bc2 Bf6
41. h5 1/2-1/2

%%%pgn%%%

A jak zapobiec grze tak drastycznie poniżej swojego poziomu?
Moja osobista, subiektywna i drastycznie niepełna opinia jest taka, że najłatwiej do zguby prowadzi nadmierna pewność siebie. I dlatego nawet jak (sądzicie, że) wiecie, jaki jest słuszny ruch w tej pozycji, nawet jak (wydaje Wam się, że) jest to jedyny legalny ruch w pozycji, należy chociaż te 10 sekund poświęcić na sprawdzenie, czy Wasz genialny ruch nie podstawia mata w 1.
No przynajmniej jeśli nie chcecie się zapisać w historii jak mistrz Arłamowski, skądinąd bardzo silny szachista:

###pgn###

[Event „Przepiorka Memorial”]
[Site „Szczawno Zdroj”]
[Date „1950.??.??”]
[Round „?”]
[White „Keres, Paul”]
[Black „Arlamowski, Edward”]
[Result „1-0”]
[ECO „B11”]
[PlyCount „11”]
[EventDate „1950.06.18”]
[EventType „tourn”]
[EventRounds „19”]
[EventCountry „POL”]
[Source „ChessBase”]
[SourceDate „1999.07.01”]

1. e4 c6 2. Nc3 d5 3. Nf3 dxe4 4. Nxe4 Nf6 5. Qe2 Nbd7 6. Nd6# 1-0

%%%pgn%%%

Uff, to by było na tyle – wbrew pozorom stworzenie takiego wpisu nie jest tak łatwe, jak by się mogło wydawać.
Mój najważniejszy wniosek z tych przykładów i jednocześnie przyczyna, dla której popełniłem ten wpis – każdy z Was może grać co najmniej na poziomie arcymistrza. To nie są żadni magicy o nieosiągalnych umiejętnościach, bezpiecznie usadowieni na szachowym Olimpie. Jak pokazuje każdy komputer, nawet arcymistrzowie popełniają błędy całymi garściami, a więc każdy szachista dzięki talentowi i pracy może nie tylko arcymistrza pokonać, ale i stać się jednym z nich. Cóż, przede wszystkim dzięki pracy – koszt zostania ekspertem w dowolnej godzinie gdzieś ktoś kiedyś podobno (wiem, nie brzmi to zbyt uczenie 🙂 wyliczył na 10000 godzin.
I tyle właśnie pracy przed Wami (albo częściowo za Wami), jeśli chcecie dołączyć do elity.
Cóż, powodzenia. 🙂

Odpowiedź do partii Kasparov – Karpov
13… G:a3!
🙂

Jak pięknie zmarnować wygraną pozycję?

Jak wiadomo, jest to zdumiewająco proste – każdy szachista przegrał albo chociaż zremisował partię, po której zgodnie z prawdą narzekał „no przecież miałem wygraną…” – zwłaszcza niektórzy szachiści mają zwyczaj tak narzekać po prawie każdej niewygranej partii 🙂

Czasami zabrakło dokładności, czasami techniki a czasami nastąpiło proste podstawienie.
Poniżej prezentuję subiektywny wybór kilku znanych mi ciekawych partii, gdzie trzeba było znaleźć ten jeden, jedyny ruch…
Ponieważ te partie niekoniecznie są przedmiotem chluby dla grających, nie podaję danych graczy ani żadnych innych szczegółów – stąd też i puste rubryki pod diagramami – taki urok tego narzędzia.
Wszystkie partie można sobie obejrzeć (od podanej pozycji), korzystając z przycisków pod zamieszczonych pod każdym z diagramów.
A pokaz szachowej ślepoty pozwolę sobie rozpocząć od mojej własnej przegranej wygranej.

###pgn###
[FEN „r1bk1r2/1p1n3p/2pQR3/p2p1q2/3P4/2N3P1/PPP2P1P/5RK1 w – – 0 27”] 

27. Na4 Qf7 28. Nc5 b6 29. Nd3 Ba6 30. Ne5 Qxe6 31.
Nxc6+ Kc8 32. Qxe6 Bxf1 33. Kxf1 Rf6 34. Ne7+ Kd8 35. Qxd5 Ra7 36. Nc6+ Rxc6
37. Qxc6 *
%%%pgn%%%

Grałem białymi z bardzo silnym jak na mój poziom przeciwnikiem, którego ewidentnie przyłapałem na dniu słabej formy, dzięki czemu udało mi się osiągnąć wygraną pozycję. Pamiętam jeszcze ten niepraktyczny zachwyt, z jakim wpatrywałem się w moje pięknie stojące figury i w czarnego statystę na a8..
Okazało się jednak, że ja także mam swoją część szachowej ślepoty do odcierpienia, przez co udało mi się dość prosty, zwycięski manewr przegapić i jednym ruchem (zagrałem słabe Se2 i po Hg5 planowany przerzut skoczka okazał się niemożliwy, a po We1 Wa6 jakikolwiek atak się skończył – pozycja stała się po prostu równa) zaprzepaścić całą przewagę, a później, grając z ruchu na ruch konsekwentnie gorzej także i przegrać partię.
Główny wygrywający wariant załączony do diagramu.
###pgn### 

[FEN „4k3/ppp5/1b1pP3/5r2/1P5Q/P2Pp2P/8/5rRK w – – 0 32”]

32. Qh7 Rxg1+ 33. Kxg1 e2+ 34. Kh2 Rf2+ 35. Kg3 e1=Q 36.
Qd7+ Kf8 37. Qd8+ Kg7 38. Qg5+ *
%%%pgn%%%

I jeszcze jeden przykład ślepoty szachowej mojego własnego autorstwa, chociaż już tym razem przeciwnik był uprzejmy prezent odwzajemnić.
Wprawdzie pierwszy ruch do wygranej udało mi się znaleźć, ale po jedynej odpowiedzi przeciwnika, mając mnóstwo czasu, z dwójki legalnych ruchów wybrałem ten oczywisty – który moją piękną, wygraną pozycję forsownie przegrywał…
Okazało się jednak, że mój przeciwnik także wierzy w magię oczywistych ruchów, i skoro pierwszy oczywisty ruch (szach) był dobry, to drugi oczywisty szach musi być jeszcze lepszy – skutecznie przy okazji uwalniając pole, którego mój hetman potrzebował, żeby dać wieczniaka…
Cóż, skoro proszą – wieczniaka dałem. Zwłaszcza, jak się zorientowałem, że z planowanej błyskotliwej wygranej została sieczka, bo świeżo dopromowany hetman przeciwnika patrzy na mojego pionka nader nieprzychylnym wzrokiem. W tego samego pionka, którego już widziałem w duszy, jak buławę wyjmuje z tornistra i trzymając ją w dłoni oznajmi „Mat, sire!” jego dostojności czarnemu monarsze…
Do diagramu załączyłem faktyczny przebieg partii, a znalezienie obu zwycięskich ruchów pozostawiam Czytelnikom.

 

###pgn###
[FEN „4kb1r/p2n1p2/5P2/2p3B1/1p6/2N1QbPq/PP3P1P/1R4K1 b – – 0 25”] 

25… Ne5 26. Qxe5+ Kd7 27. Rd1+ Bd6 28. Qxd6+ Kc8 29.
Qxc5+ Kb8 30. Bf4+ Ka8 31. Qd5+ *
%%%pgn%%%

Bardzo ciekawa partia o zmiennym przebiegu, w której grający czarnymi młody IM po energicznym kontrataku uzyskał wygraną pozycję. W zamieszczonej pozycji udało mu się znaleźć jedyne Se5 i po Hxe5+ Kd7 Wd1+ wystarczyło znaleźć tylko ten ostatni dokładny ruch…
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Ruch niebanalny – powodujący, że po forsownym wariancie król chowa się do rogu, po czym biały musi oddać hetmana za gońca za prawo przegrania w beznadziejnej końcówce, zamiast od razu.
Tymczasem niestety nasz bohater znalazł tylko ruch niwelujący jego przewagę do honorowego minimum, co być może było przyczyną jego szachowego seppuku kilkanaście ruchów później.

 

###pgn###
[FEN „r5k1/3NRp2/3p1PP1/3P4/2n4P/6K1/1r6/8 b – – 0 37”] 

37… Ra3+ 38. Kg4 Ne3+ 39. Kh5 fxg6+ 40. Kxg6 Rg2+ 41.
Kh5 Rf2 42. Re8+ Kh7 43. Nf8+ Kg8 44. Ng6+ Kh7 45. Rh8# 1-0
%%%pgn%%%

Grający czarnymi kandydat na mistrza ewidentnie albo zlekceważył możliwości ofensywne białych, albo po prostu nie zauważył, że po prostym Se5 białe muszą pójść na wymianę, po czym nie mają już czym wygrywać – a może po prostu nie zauważył pięknego bezpiecznego pola h5, na które zmierzał biały król? W każdym razie energiczny atak matowy czarnych zakończył się wymuszonym kontratakiem matowym białych 🙂

Jak widać, jest wiele sposobów przegrania wygranej pozycji. A jaki jest najprostszy? Cóż, wystarczy się poddać 🙂

Oczywiście zazwyczaj zdarza się to trochę słabszym zawodnikom, tak jak niedawno w turnieju B Memoriału Najdorfa (ale na I szachownicy!):

###pgn###
[FEN „6k1/1Q3p2/4PRp1/8/2q2bP1/1p4P1/7K/6r1 b – – 0 56”]
56… Qe2+ 57. Kxg1 Qe1+ 58. Kg2 Qxg3+ 59. Kf1 Qd3+ 60. Kg2 Qe2+ 61. Kg1 Qxg4+ 62. Kf1 Qd1+ 63. Kg2 Qe2+ 64. Kg1 Be3+ 65. Kh1 Qh5+ 66. Kg2 Qg5+ 67. Kf3 Qxf6+ 68. Kxe3 Qxe6+ *
%%%pgn%%%
W tej pozycji, czarne, będąc na ruchu, uznały się za pokonane, nie próbując nawet chociaż trochę poszachować. O ile wprawdzie nawet „na oko” widać, że są szanse na wiecznego szacha, o tyle po trochę dłuższej analizie okazuje się, że He2+ wygrywa! Załączyłem do diagramu przykładowy wariant. Warto pamiętać, że nawet pozornie beznadziejnego szacha często warto dać, bo nawet jeśli to nic nie da, to poddanie partii w chociaż trochę niejasnej pozycji lepszym manewrem nie będzie na pewno.

 

Bywa jednak, że i silniejszy zawodnik (kandydat na mistrza) nie doceni swoich szans – rozgrywki II ligi seniorów sprzed paru lat, I szachownica:

###pgn###
[FEN „1r2rbk1/1b3p2/1q1ppP2/6Pp/1pn1P2R/1N3Q2/1PP4P/4R2K b – – 0 34”] 

34… Bh6 35. Qxh5 (35. Rf4 Bxg5 36. Qxh5 Bxf6 37. Rxf6
Ne5) 35… Qf2 36. Rg1 Qxc2 37. gxh6+ Kh8 38. Qg4 Bxe4+ 39. Qxe4 Qxe4+ 40. Rxe4
Nxb2 *
%%%pgn%%%

Pozycja czarnych wydaje się beznadziejna, tak więc grający czarnymi kandydat na mistrza zdecydował się poddać. Tymczasem po paradoksalnie wyglądającym ruchu czarne prawie wyrównywały i to w dodatku to biały musiał nagle znajdować jedyne ruchy, żeby utrzymać minimalną przewagę! Przykładowy wariant zawiera taką właśnie niewielką niedokładność białych – dla zademonstrowania, jak niewielki błąd białych mógł się skończyć pozycją wygraną dla czarnych.

 

Pomysł wpisu wziąłem z artykułu na blogu Tima Krabbégo, gdzie można znaleźć przykłady zbierane przez Autora latami – polecam.

Czy chciałbyś/chciałabyś, żeby Twoje dziecko zostało szachistą?

Dzieci wprawdzie jeszcze nie mam, ale marzy mi się, żeby kiedyś całą rodziną jeździć na turnieje szachowe, tak jak może to robić np. rodzina Soćków. Rodzice w openie, dzieci w turnieju juniorskim – świetna sprawa.
Ale tak sobie myślę, że to tylko mój egoizm przemawia, bo ważniejsze jest przecież inne pytanie:
„Czy uważasz, że dla Twojego dziecka będzie dobre, jeśli zostanie szachistą?”

To jest pytanie, na które trzeba odpowiedzieć w bardzo wczesnym etapie życia dziecka. Jeśli dziecko ma odnosić sukcesy w szachach, trzeba zacząć wcześnie i podejść do sprawy poważnie – trener, obozy, szkolenia, wyjazdy…
Na początek trzeba wyzbyć się złudzeń – najprawdopodobniej Twój syn nie zostanie nowym Carlsenem albo Karjakinem. Twoja córka nie będzie następczynią Hou Yifan na szachowym tronie. Będą odnosili sukcesy, ale będą też ponosili porażki i w wieku 18 lat nawet tytuł Mistrza Międzynarodowego będzie olbrzymim, mało prawdopodobnym sukcesem.

I co dalej? Jaki będzie dalszy los dziecka, które dajmy na to w wieku 18 lat osiągnie poziom 2300-2400 i stanie przed koniecznością wyboru drogi życiowej? Zostanie zawodowym szachistą? Cóż, będzie więc zarabiać te 2300-2400 na miesiąc. Brutto. Dopóki nie dobije do pięćdziesiątki i nie odkryje, że już nie umie grać tak dobrze, jak kiedyś.

Z gry w szachy utrzyma się w Polsce może 10 osób, a i to raczej na niezbyt wysokim poziomie – być może nie licząc Radosława Wojtaszka. Grając czasem w mazowieckich turniejach widzę mistrzów sprzed lat i jakkolwiek chylę czoła przed ich osiągnięciami i umiejętnościami szachowymi, to jednak aż żal patrzeć, jak się dzisiaj prezentują tak przecież inteligentni, nieprzeciętni ludzie. Nazwisk nie będę oczywiście wymieniał, ale przecież każdy z nas kogoś takiego zna.

Cóż z tym dzieckiem więc – porzucić pracę nad szachami i zająć się przygotowaniem do „normalnej” pracy? Ok, ale co z ogromną ilością czasu, z wysiłkiem i wyrzeczeniami, których wymagało osiągnięcie dotychczasowego poziomu? Porzucić to wszystko, pozwolić, żeby szachy stały się w życiu tylko okazjonalną rozrywką?

Smutna prawda jest taka, że chyba tak właśnie trzeba…
I wtedy przychodzi szok. Zdolny junior, który do wieku 18 lat na szachownicy dzielił i rządził wśród swoich rówieśników, nagle odkrywa, że w prawdziwym życiu szachy są naprawdę mało ważne. Ot, rozrywka i nic więcej – a przynajmniej już dla niego szachy niczym więcej być nie mogą. W dodatku o ile jeszcze w liceum radził sobie na samym talencie, nie musząc się za bardzo przykładać do nauki – na co i szachy zazwyczaj nie pozwalały – na studiach nagle okazuje się, że wcale nie jest już takim orłem. Mniej inteligentna konkurencja uczyła się konkretów, a nie szachów – i teraz nagle są lepsi od niego. Cóż to za cios dla ego! I taki eks-orzeł często kompensuje to sobie, olewając studia, byle tylko podkarmić swoje ego na szachownicy. I jeśli w porę się nie opamięta – wylatuje ze studiów. Fakt, niektórzy utrzymają się z gry w pokera, szczególnie grając w popularne wśród szachistów Texas Hold’em. Tylko że na jednego, który się z tego utrzyma, przypada dziesięciu, którzy wpadną w długi – z których będą ich musieli rodzice wyciągać… Kasyno zawsze wygrywa, i to zawsze kosztem gracza!

Nawet medaliści mistrzostw Polski, nawet medaliści juniorskich mistrzostw świata, najprawdopodobniej, prędzej lub później będą musieli zepchnąć szachy do roli rozrywki, albo ryzykować dorosłość pełną rozczarowań i rozpamiętywania zmarnowanej szansy.

Pesymistyczny obraz… może nadmiernie, znamy też przecież takich, którzy potrafią łączyć grę w szachy z udanym życiem osobistym i zawodowym. Tylko że wydaje mi się, że poza może tymi 10 osobami są to ludzie, którzy w porę ograniczyli czas poświęcany na szachy. Przykładem może być chociażby prezes Sielicki – kiedyś, jak słyszałem, zdolny junior – który jednak w porę przestał aktywnie grać w szachy, dorobił się majątku i teraz może już robić tylko to, co lubi.

Rozważam te argumenty i jakkolwiek chciałbym kiedyś z moimi dziećmi jeździć na turnieje szachowe, jakkolwiek marzę o chwili, kiedy ujrzę moje dziecko na najwyższym stopniu podium – zwyczajnie boję się wciągać je w szachy. Mimo całego ich narkotycznego uroku, widzę coraz więcej irytującej prawdy w słowach Oscara Wilde’a:

„Jeśli chcesz zniszczyć człowieka, naucz go grać w szachy.”

Mam nadzieję, że ktoś mnie przekona, że się mylę…

Pierwszy post

Witam na moim pierwszym blogu. Nie tylko pierwszym blogu szachowym – pierwszym w ogóle 🙂

Rzadko czuję potrzebę wylewania swoich myśli na świat, tak więc prawdopodobnie wpisy nie będą się pojawiały często, postaram się jednak, żeby były przemyślane.

I oczywiście zapraszam do dyskusji 🙂